Zastanawiam się, czy sąsiedzi uważają, że moje mieszkanie jest jak dworzec. Ktoś wpada, wypada. Ja wbiegam, wybiegam. Drzwi zamykają się co chwila raz z jednej, raz z drugiej strony. A wewnątrz niemal sama wesołość.
http://www.youtube.com/watch?v=pKDB8BC2iEg
Co za genialne słowa....I kto by pomyślał, że to "serialowe":)
Te różnego rodzaju przydomki, tak mnie bawią, że już często nie potrafię powiedzieć o kimś normalnie, czy coś po prostu nazwać. I sama nie wiem czy to dlatego, że ściany mają uszy, czy dla rozrywki bardziej.
- B.O.W.M.
- Człowiek, którego imienia nie wymawiamy
- Audik
- Groszek
i mnóstwo tych sprzed lat, jak na przykład:
- P.O.T.
- Roses
- Er hat gewusst
- Kapiszon
- Cirka
- Dziwak
- Wiedźmin
- Jabłko
- he's looking for
- Prostak
- Czosnek
I wiele, wiele innych. I możesz mówić swobodnie, bez skrępowania, że ktoś nie zrozumie, bo osoby, a którymi się takich slangów używa nie ma nigdy wątpliwości o kogo chodzi. To jak zabawa w przedszkolu, gdy dzieci mówią swoim szyfrem. I żadne nie ma problemów z rozszyfrowaniem:)
poniedziałek, 3 października 2011
sobota, 1 października 2011
mądrzepaździernikowo
Nie mam pojęcia gdzie się wrzesień schował i czy oby na pewno był w ogóle.
Jak się okazało, teoria z którą mało kto się godzi znana już była w XVI wieku. Dziś mnie oświecono. A sam temat chodził za mną od miesiąca. Sprawa dotyczy zróżnicowania intelektualnego, czyli różnic między inteligencją kobiet, a mężczyzn oraz między wiedzą jakie posiadają przedstawiciele obydwu płci.
Teoria jest prosta.
"Jako białogłowa posiada umysł pochopniejszy zarówno od złego, jak i dobrego niż mężczyzna, chociaż go jej brak, kiedy z rozwagą dyskutować zaczyna".
Miguel de Cervantes
Czy coś jeszcze trzeba tu dodawać? Są wyjątki, oczywiście, ale czy jest sens spierać się przy tym, skoro wydaje się tak prawdziwe? Ja, jako kobieta, w najmniejszym nawet stopniu nie czuję się tym twierdzeniem urażona. Czyż to nie bywa imponujące, że ktoś wie więcej i lepiej?
(z porannej wycieczki:)
piątek, 30 września 2011
Ktokolwiek wie
No nie ma co. Ten czerwony ford escord z szarą maską mnie prześladuje:)
Gdzie się nie ruszę- jest. Jak nie jedzie to stoi grzecznie zaparkowany. Nie ma dnia, żeby nie był gdzieś obok, a jeśli taki dzień się zdarza, następnego widzę go dwa razy.
I rozumiem, niewielkie miasto, ale jednak samochodów trochę tu jest. Co więc robi ten ford tam gdzie ja? W co gramy i na czym ta zabawa polega?;)
Jakiś czas temu mnie dziwił ten widok, teraz już tylko się uśmiecham pod nosem. No nie moglibyśmy się przecież nie widzieć.
Gdzie się nie ruszę- jest. Jak nie jedzie to stoi grzecznie zaparkowany. Nie ma dnia, żeby nie był gdzieś obok, a jeśli taki dzień się zdarza, następnego widzę go dwa razy.
I rozumiem, niewielkie miasto, ale jednak samochodów trochę tu jest. Co więc robi ten ford tam gdzie ja? W co gramy i na czym ta zabawa polega?;)
Jakiś czas temu mnie dziwił ten widok, teraz już tylko się uśmiecham pod nosem. No nie moglibyśmy się przecież nie widzieć.
czwartek, 29 września 2011
zażyli się
aaaaa
http://www.youtube.com/watch?v=mr8ltJoSUKo
Trójka mnie dziś zaskoczyła. Trójka mnie dziś omotała.
http://www.youtube.com/watch?v=mr8ltJoSUKo
Trójka mnie dziś zaskoczyła. Trójka mnie dziś omotała.
sobota, 24 września 2011
Groszkowo
Taka Ona, taki On. Ale mi wczoraj przyjemność zrobili niespodziewanym pojawieniem się!
Niby niewiele, przejechać kawałek drogi żeby się spotkać, a jak cieszy :)
Jakby wiedzieli, że bardzo chciałam z nimi się tego dnia i w tych okolicznościach spotkać.
Pogodę wnieśli w piątkowy wieczór. Razem, na kanapach rozsiadłszy się przy śmiechu, "złotych myślach" i wierszykach tworzonych niemal będąc niewidzialnymi, spędziliśmy ten czas gdy słońce uciekło już za horyzont. Przy zaułku słów parę, a potem kolejne przy drugim. Nocny spacer i beztroskie zakończenie dnia :)
A gratis do tego wszystkiego muzyczną niespodziankę dostałam:)
http://www.youtube.com/watch?v=rAfcBwYuNDU
A nawet dwie:
http://www.youtube.com/watch?v=qSdo46Oq8Dc
Każdego dnia sprawiać komuś jakąś małą przyjemność, wywołać choćby niewielki uśmiech. Czasem szukam ku temu okazji, a tak naprawdę chyba wcale jej nie potrzeba
:)
Niby niewiele, przejechać kawałek drogi żeby się spotkać, a jak cieszy :)
Jakby wiedzieli, że bardzo chciałam z nimi się tego dnia i w tych okolicznościach spotkać.
Pogodę wnieśli w piątkowy wieczór. Razem, na kanapach rozsiadłszy się przy śmiechu, "złotych myślach" i wierszykach tworzonych niemal będąc niewidzialnymi, spędziliśmy ten czas gdy słońce uciekło już za horyzont. Przy zaułku słów parę, a potem kolejne przy drugim. Nocny spacer i beztroskie zakończenie dnia :)
A gratis do tego wszystkiego muzyczną niespodziankę dostałam:)
http://www.youtube.com/watch?v=rAfcBwYuNDU
A nawet dwie:
http://www.youtube.com/watch?v=qSdo46Oq8Dc
Każdego dnia sprawiać komuś jakąś małą przyjemność, wywołać choćby niewielki uśmiech. Czasem szukam ku temu okazji, a tak naprawdę chyba wcale jej nie potrzeba
:)
czwartek, 22 września 2011
Mądrze obiecałam
Złożyłam obietnicę. A właściwie to po prostu obiecałam sama sobie i przed sobą. Takie ważne mi się to wydaje. Całkiem niedawno to było, ale wiem już na pewno, że wytrwam w postanowieniu (mimo wszystko, czymkolwiek to wszystko by nie było). W postanowieniu dobrym, wartościowym, kobiecym, a przede wszystkim mądrym. Pobudziło mnie to jakoś, tchnęło w życie nieznany dotąd kolor. Piękny zamiar zaowocuje równie pięknym finiszem. Życie jest ulotne jak ulotka, trzeba więc iść albo radośnie tańczyć pozostając wiernym swoim mądrościom:)
A właśnie, mądrość okazała się tematem budzącym sprzeczności. A dokładniej to opinie jej dotyczące. Ile się nadyskutowaliśmy kilka dni temu o wiedzy, inteligencji i mądrości właśnie, to głowa mała. Pięć siedzących przy knajpkowym stoliku osób nie mogło dojść do zgody co do tego czym jest inteligencja, kto bardziej, a kto mniej i z czego to wynika. Żadne kłótnie, ot po prostu dyskusja znajomych o czymś konkretnym, gdzie każdy wiele spraw przedstawia ze swojego punktu widzenia. Dobre te nasze różności, które światu barw wielu nadają:)
Na ładny wieczór:
http://www.youtube.com/watch?v=LMlZ4g3eDCk&feature=related
W dzisiejszej, w chwili łapania oddechu, wędrówce po księgarniach (w oszałamiającej ilości Dwie) poszukiwałam książki, która do mnie krzyknie. Jakie było moje zdziwienie gdy się na nią natknęłam. Nieco enigmatyczna Trucicielka Shmitta zawołała mnie z okładki, wrzasnęła do mnie. Rozsądek wziął jednak górę. Powstrzymałam się od zakupu, mimo, że nie była droga. Wydać pieniądze na książkę jest i tak mądrzej niż przebimbać, ale...Oszczędność (którą czasem mam i ją lubię nawet) to jedno, drugie, że jedna książka leży już rozpoczęta, druga nie dokończona, trzecia nawet nie ruszona. Muszę mieć tę i będę pewnie miała. Ale wszystko, zgodnie z normami, po kolei ;)
A właśnie, mądrość okazała się tematem budzącym sprzeczności. A dokładniej to opinie jej dotyczące. Ile się nadyskutowaliśmy kilka dni temu o wiedzy, inteligencji i mądrości właśnie, to głowa mała. Pięć siedzących przy knajpkowym stoliku osób nie mogło dojść do zgody co do tego czym jest inteligencja, kto bardziej, a kto mniej i z czego to wynika. Żadne kłótnie, ot po prostu dyskusja znajomych o czymś konkretnym, gdzie każdy wiele spraw przedstawia ze swojego punktu widzenia. Dobre te nasze różności, które światu barw wielu nadają:)
Na ładny wieczór:
http://www.youtube.com/watch?v=LMlZ4g3eDCk&feature=related
W dzisiejszej, w chwili łapania oddechu, wędrówce po księgarniach (w oszałamiającej ilości Dwie) poszukiwałam książki, która do mnie krzyknie. Jakie było moje zdziwienie gdy się na nią natknęłam. Nieco enigmatyczna Trucicielka Shmitta zawołała mnie z okładki, wrzasnęła do mnie. Rozsądek wziął jednak górę. Powstrzymałam się od zakupu, mimo, że nie była droga. Wydać pieniądze na książkę jest i tak mądrzej niż przebimbać, ale...Oszczędność (którą czasem mam i ją lubię nawet) to jedno, drugie, że jedna książka leży już rozpoczęta, druga nie dokończona, trzecia nawet nie ruszona. Muszę mieć tę i będę pewnie miała. Ale wszystko, zgodnie z normami, po kolei ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)