- Przyszłam dziś Was wesprzeć- rzuciłam siadając za swoim biurkiem
- W czym Ty nas tak wspierać zamierzasz?
- W Waszej pracy sobotniej, oczywiście
- A Ty, że tak sobie pozwolę, dziś na urlopie?
- Dokładnie tak! Dziś odpoczywam od myślenia, biegam i skaczę, tańczę i śpiewam i niestety, nie mogę Wam pomóc, bo za nic w świecie nie potrafię się skupić
- Czyżby wiosna do głowy zaczęła uderzać?
- Otóż to. Pracujcie sobie spokojnie a ja Wam włączę muzyczkę, co by lepiej wszystko wychodziło
http://www.youtube.com/watch?v=KvdNyMgA16E i słuchaliśmy sobie pogadując wesoło. I absolutnie nic sobie z tego nie robiliśmy, że dość chłodno na zewnątrz.
Po dyspucie kolorowej każdy zajął się swoimi sprawami, aż nagle słyszę
- Skąd Ty bierzesz te swoje pomysły?
- Pomysły na to?
- Na wszystko. bieganie, ganianie, rozweselanie towarzystwa, na wykorzystywanie czasu w pracy i poza pracą.
- To wszystko mi tak samo przychodzi
- Powiedzonka też?
- Też, ale uczę się od Was
Bo jak tu się nie uśmiechnąć jak zaspana wpadam do biura ok. godz. 9.30 i słyszę radosne- Ooo, jest nasza zguba. I ja wiem, że zaraz jakieś ciekawe (albo i nie) zlecenie wpadnie w moje ręce a poprzedzi je niebanalna wymiana zdań. Tym razem wybraliśmy się na wycieczkę krajoznawczą. 200 metrów w jedną i 200 w drugą stronę:)
I jak tu nie lubić wiosny:)
sobota, 26 marca 2011
piątek, 25 marca 2011
nieznajomi bardziej niż znajomi
Groniec dziś mi nuci przez dzień cały:
http://www.youtube.com/watch?v=hSp4RrW5j4E&feature=related
co za słowa...
To może przypadek
Że znów się widzimy
Patrzymy na siebie
W spokojnej udręce
Wspomnienia spłowiały
Przez lata i zimy
Dziś tylko się znamy
Nic więcej...
Uśmiechasz się dziwnie
Inaczej niż wtedy
Gdy było do siebie
Nam bliżej niż blisko
To było niedawno
A mówi się kiedyś
Dziś tylko się znamy
To wszystko...
Dzielimy złą ciszę
Obcymi słowami
Ty serce masz chłodne
I chłodne masz ręce
Za chwilę pójdziemy
Innymi drogami
Bo tylko się znamy
Nic więcej...
słowa: Jonasz Kofta
http://www.youtube.com/watch?v=hSp4RrW5j4E&feature=related
co za słowa...
To może przypadek
Że znów się widzimy
Patrzymy na siebie
W spokojnej udręce
Wspomnienia spłowiały
Przez lata i zimy
Dziś tylko się znamy
Nic więcej...
Uśmiechasz się dziwnie
Inaczej niż wtedy
Gdy było do siebie
Nam bliżej niż blisko
To było niedawno
A mówi się kiedyś
Dziś tylko się znamy
To wszystko...
Dzielimy złą ciszę
Obcymi słowami
Ty serce masz chłodne
I chłodne masz ręce
Za chwilę pójdziemy
Innymi drogami
Bo tylko się znamy
Nic więcej...
słowa: Jonasz Kofta
Ślady zdjęć
http://www.youtube.com/watch?v=FOYnV4JA2Z4&feature=related
Tamta kobieta
Maluje usta
Tamta kobieta
Nosi sukienki
Tamta kobieta
Za którą tęsknisz
A ja...
Lubię spacerować
Oddzielnie
Lubię Cię spotykać
Niechcący
I wracać
I nie chcieć
Od Ciebie
Nic
Lubię robić zdjęcia
Twoim śladom
I zawracać przed tym
Nim mógłbyś
Zobaczyć...
Zobaczyć
W moich oczach
Coś więcej
Ty...
A ja...
Lubię trzymać ręce
W kieszeniach
Lubię patrzeć z boku
Nie płosząc Cię
I wracać
I nie chcieć
Od Ciebie
Nic
Lubię robić zdjęcia
Twoim śladom
I zawracać przed tym
Nim mógłbyś
Zobaczyć...
Zobaczyć
W moich oczach
Coś więcej
Ty...
Jakoś tak niespodziewanie zobaczyłam tu prawie siebie sprzed jakiegoś czasu.
Tamta kobieta
Maluje usta
Tamta kobieta
Nosi sukienki
Tamta kobieta
Za którą tęsknisz
A ja...
Lubię spacerować
Oddzielnie
Lubię Cię spotykać
Niechcący
I wracać
I nie chcieć
Od Ciebie
Nic
Lubię robić zdjęcia
Twoim śladom
I zawracać przed tym
Nim mógłbyś
Zobaczyć...
Zobaczyć
W moich oczach
Coś więcej
Ty...
A ja...
Lubię trzymać ręce
W kieszeniach
Lubię patrzeć z boku
Nie płosząc Cię
I wracać
I nie chcieć
Od Ciebie
Nic
Lubię robić zdjęcia
Twoim śladom
I zawracać przed tym
Nim mógłbyś
Zobaczyć...
Zobaczyć
W moich oczach
Coś więcej
Ty...
Jakoś tak niespodziewanie zobaczyłam tu prawie siebie sprzed jakiegoś czasu.
czwartek, 24 marca 2011
Wie (?)
Za chwilę piąta. Przejaśniło się już, niektórzy, co słyszę, do pracy zmierzają, a ja zapomniałam zasnąć. To wcale nie było tak, że nie chciałam. Położyłam się o prawie przyzwoitej porze po prawie przyzwoitym wieczorze i nie sądziłam, że będę miała bezsen. Leżę, leżę i nic, jakbym cały dzień przeleżała i w nocy nie mogła już tego wytrzymać. Zapewniam, że tak nie było. A wręcz przeciwnie. Najwyraźniej- zdarza się, nie mam do siebie o to żalu:) Chwile moje- bezcenne w ostatnim czasie.
Na mały żarcik w nie wyszukanym, nastoletnim tonie dziś sobie pozwoliłam. Dla zaczepności bardziej niż z jakiegokolwiek innego powodu.
Dzień, mimo nie ukrywanego stresu i dziwnego niepokoju, że nie podołam zadaniu niby prostemu, okazał się bardzo udany. Jakby tego było mało, odzyskałam zgubę- zaginiony w wirze wydarzeń, mój ulubiony szalik:)
Muszę (no może nie muszę ale powinnam) usystematyzować wszystko co mam w głowie i na głowie. Odpowiednie rzeczy powkładać do konkretnych przegródek, pozamykać szafki, poupychać starocie w kartony i zanieść pod most. Na wierzch wyciągnę wiosenne nowiny i stan uniesienia, który nie bez przyczyny zagości czasem z fantazji w duszy- żeby w sobie coś wzniecać.
Świt mnie dziś przyłapał, całkiem mi się to podoba:)
Na mały żarcik w nie wyszukanym, nastoletnim tonie dziś sobie pozwoliłam. Dla zaczepności bardziej niż z jakiegokolwiek innego powodu.
Dzień, mimo nie ukrywanego stresu i dziwnego niepokoju, że nie podołam zadaniu niby prostemu, okazał się bardzo udany. Jakby tego było mało, odzyskałam zgubę- zaginiony w wirze wydarzeń, mój ulubiony szalik:)
Muszę (no może nie muszę ale powinnam) usystematyzować wszystko co mam w głowie i na głowie. Odpowiednie rzeczy powkładać do konkretnych przegródek, pozamykać szafki, poupychać starocie w kartony i zanieść pod most. Na wierzch wyciągnę wiosenne nowiny i stan uniesienia, który nie bez przyczyny zagości czasem z fantazji w duszy- żeby w sobie coś wzniecać.
Świt mnie dziś przyłapał, całkiem mi się to podoba:)
wtorek, 22 marca 2011
niedziela, 20 marca 2011
Oddychaj ze mną
W życiu nie słyszałam tak pięknego i wymownego stwierdzenia.
Dziś, po 19 w Scenie Teatralnej Programu 3 Polskiego Radia. Ja tam będę...i zapraszam wszystkich :)
See the stone set in your eyes
See the thorn twist in your side
And I wait for you
Sleight of hand and twist of fate
On a bed of nails she makes me wait
And I wait without you
With or without you
With or without you
Through the storm we reach the shore
You give it all but I want more
And I'm wait for you
With or without you
With or without you
I can't live
With or without you
And you give yourself away
My hands are tied
My body bruised, she's got me with
Nothing to win and
Nothing left to lose
And you give yourself away
With or without you
http://www.youtube.com/watch?v=XmSdTa9kaiQ
Dziś, po 19 w Scenie Teatralnej Programu 3 Polskiego Radia. Ja tam będę...i zapraszam wszystkich :)
See the stone set in your eyes
See the thorn twist in your side
And I wait for you
Sleight of hand and twist of fate
On a bed of nails she makes me wait
And I wait without you
With or without you
With or without you
Through the storm we reach the shore
You give it all but I want more
And I'm wait for you
With or without you
With or without you
I can't live
With or without you
And you give yourself away
My hands are tied
My body bruised, she's got me with
Nothing to win and
Nothing left to lose
And you give yourself away
With or without you
http://www.youtube.com/watch?v=XmSdTa9kaiQ
piątek, 18 marca 2011
Tym podobne
Czuje, że po ponad tygodniowej nieobecności wróciłam do domu. Po niezliczonych emocjach pojawiających się nie bez powodu ale wcale niespodziewanie, kilku przygodach co najmniej nieadekwatnych do mojego wieku i jeszcze bardziej odbiegającego od normy humoru, jestem. Taka sama wciąż ja. Prawdopodobnie ta sama. I tak zadumałam chwilę, czy chcę się zatrzymać w tym pędzie szaleństwa nieskończonego, czy rzucić się w to całą sobą. Najlepiej, nie poddawać analizie, nie myśleć, nie rozkładać na czynniki pierwsze. Tak jest dobrze, w tym śmiechem i uśmiechem, ze słońcem i kilkoma podobnymi. A może lepiej, żeby stało się to codziennością. Tylko...nie wiem, czy w pracy ze mną w takim stanie dziwacznym, długo wytrzymają. Poza wieloma dolegliwościami fizycznymi, które od wtorku mnie nękają, pozostaje niewiedza otoczenia, czy coś się dzieje. Dzieje. Tak właściwie, to całkiem dobrze się dzieje. I teraz nie wiem, zostać w domu, czy wyjść...
Subskrybuj:
Posty (Atom)